Gdańsk to miasto, do którego mam niezwykły sentyment, to właśnie tu odbyłam jedną z moich pierwszych szkolnych wycieczek, tu również rozpoczęłam swoją przygodę ze studiami. Miasto to urzekło mnie swoją niezwykłą atmosferą, niesamowitym urokiem, którego nie sposób nie zauważyć. Większość osób, które mają okazję gościć w Gdańsku swoją przygodę z tym miastem rozpoczynają od Starego miasta, w którym można obcować z duchem przeszłości. Przechadzanie się uliczkami Starego Miasta to niezwykłe doświadczenie, zwłaszcza jeśli dookoła nie ma rozhuczanego tłumu, wrzeszczących dzieci i robiących zakupy ludzi. Jeśli chcemy w spokoju zwiedzić okolicę zdecydowanie powinniśmy wybrać się tu jesienią czy zimą, kiedy dookoła nie ma już takiego gwaru. A na Starym Mieście naprawdę jest wiele ciekawych obiektów do zwiedzenia. Przechadzając się ulicą Długą warto zwrócić uwagę na zabytkowe kamieniczki, które wciąż tętnią życiem. Na parterze bardzo wielu z nich możemy napić się kawy, zjeść obiad czy też kupić pamiątkowe bursztyny. Warto wiedzieć również, iż za odpowiednią opłatą w niektórych miejscach będziemy mogli znaleźć nocleg. W sezonie ceny mogą być tu naprawdę wysokie, niemniej jednak w czasie roku wyraźnie spadają, a bardzo często okazuje się, iż na takie lokale stać nawet bardziej wybrednych studentów. Przechadzając się ulicą Długą warto również zatrzymać się w fabryce słodyczy, w której w czasie sezonu co godzinę odbywają się pokazy wyrobu smakołyków. Za niewielkie pieniądze można nabyć takie ręcznie robione, przepyszne cukierki i inne znakomitości, które z pewnością przypadną nam do gustu. Warto również zrobić sobie zdjęcie przy pomniku Neptuna, który od kilkudziesięciu lat niestrudzenie symbolizuje to miejsce. Warto wiedzieć również, iż od strony linii tramwajowej na ulicę Długą prowadzi słynna Brama Złota, z kolei nad Motławę możemy się udać przechodząc pod Bramą Zieloną. Kiedy już miniemy ten zabytek będziemy mogli przyjrzeć się słynnemu żurawiowi, który jest symbolem tego miejsca i pokazywany jest na wszystkich pocztówkach. Poza tym będąc w Gdańsku możemy również wybrać się na Westerplatte, niewielką wyspę, na której mieści się słynny pomnik obrońców Gdańska. Jest to jedno z najbardziej znanych miejsc, do których można dotrzeć zarówno za pomocą autobusu jak i drogą wodną. Wprawdzie, jeśli nie mamy własnego samochodu, taka wyprawa może nam zabrać całe popołudnie, niemniej jednak wydaje mi się, iż będąc w Gdańsku przejazdem zdecydowanie powinniśmy poświęcić kilka godzin na odwiedzenie tego miejsca, które w końcu jest jedną z wizytówek naszej historii. Gdańsk jednak to coś więcej niż tylko stare miasto, z racji na tegoroczne obchody trzydziestolecia Solidarności warto również pomyśleć o odwiedzeniu stoczni. Wprawdzie miejsce to nie jest udostępnione do zwiedzania, niemniej jednak można wysiąść na stacji i przyjrzeć się ogromnym maszynom, które pozostały po w pełni działającej niegdyś stoczni. Ciekawym miejscem może być również Park Oliwski, w którym mieści się ogród botaniczny oraz Pałac Opatów.
Określanie zabytku mianem najciekawszego jest bardzo subiektywne, niemniej jednak warto zrobić sobie ranking, w którym określimy miejsca, które najbardziej chcielibyśmy odwiedzić. Jeśli chodzi o mnie to na pierwszym miejscu chciałabym zobaczyć Koloseum, to marzenie towarzyszy mi już od dłuższego czasu i pozostało po niezwykłym zainteresowaniu historią starożytnego Rzymu, które ogarnęło mnie jeszcze w gimnazjum. Dziś już niewiele mi z tego okresu pozostało w głowie, niemniej jednak wciąż bardzo chciałabym zobaczyć tę słynną arenę, na której przed wiekami zaciekle walczyli gladiatorzy. Jeśli jednak zagościłabym już w Rzymie musiałabym zobaczyć również fontannę Do Trevi, do której bardzo chętnie wrzuciłabym grosika, wypowiadając moje najskrytsze życzenie. W następnej kolejności wybrałabym się do Stambułu, by móc zobaczyć Świątynię Mądrości, na widok której sam Justynian Wielki miał popaść w niesamowity zachwyt. Nie jestem do końca przekonana, czy rzeczywiście jest to tak niesamowita budowla, niemniej jednak jej historia bardzo mnie zafascynowała i chciałabym móc zobaczyć ją na żywo. Niemniej jednak wydaje mi się, iż bardzo ciekawym budynkiem jest również mieszczące się w Nowym Jorku Empire State Building, które może nie ma setek lat i nie widziało wielkich wojen, niemniej jednak jest wzniesienie, które w pewnym sensie symbolizuje to wspaniałe miasto, pojawia się na setkach filmów i jest niezwykle interesujące. Bardzo ciekawi mniej również historia wieży w Settle, która pojawia się w niemal każdym odcinku Chirurgów, wątpię jednak bym kiedykolwiek miała okazję odwiedzić owe miejsca. Na nieco dalszej pozycji, acz wciąż wysokiej w moim rankingu miejsc do odwiedzenia jest Londyn, tu jednak nie mam żadnej konkretnej budowli, którą chciałabym zobaczyć, bowiem z pewnością zarówno Big Ben jak i muzeum madame Tussaud czy Tower Bridge to budowle, do których pospieszyłabym z wielką chęcią. Niemniej jednak będąc w Londynie chciałabym również mieć okazję porozmawiać z rodowitym anglikiem, bowiem taka okazja nie zdarza się zbyt często. Jak każda kobieta bardzo chętnie wybrałabym się również do romantycznego Paryża, niemniej jednak mimo wszystko zanim zobaczyłabym francuską wieżę Eiffla czy katedrę Notre Dame, wybrałabym się na bliski wschód, by móc stanąć oka w oko z Tadż Machal. Świątynia ta zainteresowała mnie dopiero po obejrzeniu skazanego na śmierć, niemniej jednak wydaje mi się, że jest to bardzo ciekawa budowla, która jest godna uwagi i pieniędzy wydanych na podróż. Jeśli chodzi z kolei o inne miejsca, które wydają mi się niezwykle ciekawe to zaliczyłabym do nich Sagrada Familię, czyli słynną barcelońską świątynię oraz grecki Panteon, który jest symbolem jednej z pierwszych cywilizacji. Jak pewnie wiele innych osób nie pogardziłabym również możliwością ujrzenia egipskich piramid, peruwiańskiego Machu Picchu, intrygującej świątyni szczurów czy też chińskiego Wielkiego Muru, niestety jednak jak na razie wszystkie moje podróże, jak większość z nas, mogę odbywać jedynie palcem po mapie. Polecamy: