Istne dzieło rąk Flawiuszów.Amfiteatr Flawiuszów, czyli inaczej Koloseum jest chyba najbardziej charakterystyczną budowlą Rzymu. Został on wzniesiony za czasów panowania dynastii Flawiuszów, czyli około 80 roku n.e. Wbrew pozorom Koloseum nie jest wcale okrągłe, bo jest eliptyczne. Ma długość188 metrów i szerokość156 metrów. Wysokość budowli to 48,5 metra. Amfiteatr ten służył do celów rozrywkowych. Występowali tam gladiatorzy, odbywały się tam publiczne egzekucje oraz przedstawienia. Umieszczono tam szatnie, bufety, natryski, klatki dla zwierząt. Podczas deszczowych lub gorących dni całą budowlę można było przykryć specjalną osłoną. W amfiteatrze mogło się pomieścić 90 tysięcy ludzi, a system ewakuacji był wręcz idealny, ponieważ wszyscy widzowie mogli się wydostać z budynku w ciągu 6 minut. Do dziś amerykańskie hale widowiskowe i stadiony są wzorowany na Koloseum. W 528 roku odbyły się w Amfiteatrze Flawiuszów ostatnie igrzyska, gdyż później Koloseum zostało zniszczone przez liczne trzęsienia ziemi. Pod koniec VI wieku mieścił się tu nawet kościół i cmentarz. Megalityczny cud z przeszłości.Stonehenge jest bardzo słynną europejską budowlą megalityczną pochodzącą z epoki neolitu. Stonehenge znajduje się 13 kilometrów od Salisbury w południowej Anglii, niedaleko Londynu. Budowla najprawdopodobniej służyła potrzebom religijnym. Możliwe, że oddawano tam kult słońcu lub księżycowi. Niestety nie wiadomo kto i w jaki sposób zdołał postawić tak masywną budowlę. Składa się ona z 30 kamiennych bloków o wysokości 4,2 metra tworzących koło. Na 2 pionowe kamienie układano jeden poziomo. Krąg ten ma średnicę 30 metrów. W większym oddaleniu od centrum kręgu znajduje się wał ziemny otaczający kamienny krąg, o średnicy 100 metrów. Każdy z kamieni składających się na tajemniczy krąg waży kilka ton. Wewnątrz kręgu stoi kamień zwany dziś kamieniem ofiarnym,gdyż taki właśnie przypomina, jednak nie wiadomo, do czego rzeczywiście służył. W 1963 roku angielski astronom Gerald Hawkins w swojej książce stwierdził, że Stonehenge mogło służyć do pomiarów zaćmień słońca, z racji na swoje położenie względem innych ciał niebieskich.
Określanie zabytku mianem najciekawszego jest bardzo subiektywne, niemniej jednak warto zrobić sobie ranking, w którym określimy miejsca, które najbardziej chcielibyśmy odwiedzić. Jeśli chodzi o mnie to na pierwszym miejscu chciałabym zobaczyć Koloseum, to marzenie towarzyszy mi już od dłuższego czasu i pozostało po niezwykłym zainteresowaniu historią starożytnego Rzymu, które ogarnęło mnie jeszcze w gimnazjum. Dziś już niewiele mi z tego okresu pozostało w głowie, niemniej jednak wciąż bardzo chciałabym zobaczyć tę słynną arenę, na której przed wiekami zaciekle walczyli gladiatorzy. Jeśli jednak zagościłabym już w Rzymie musiałabym zobaczyć również fontannę Do Trevi, do której bardzo chętnie wrzuciłabym grosika, wypowiadając moje najskrytsze życzenie. W następnej kolejności wybrałabym się do Stambułu, by móc zobaczyć Świątynię Mądrości, na widok której sam Justynian Wielki miał popaść w niesamowity zachwyt. Nie jestem do końca przekonana, czy rzeczywiście jest to tak niesamowita budowla, niemniej jednak jej historia bardzo mnie zafascynowała i chciałabym móc zobaczyć ją na żywo. Niemniej jednak wydaje mi się, iż bardzo ciekawym budynkiem jest również mieszczące się w Nowym Jorku Empire State Building, które może nie ma setek lat i nie widziało wielkich wojen, niemniej jednak jest wzniesienie, które w pewnym sensie symbolizuje to wspaniałe miasto, pojawia się na setkach filmów i jest niezwykle interesujące. Bardzo ciekawi mniej również historia wieży w Settle, która pojawia się w niemal każdym odcinku Chirurgów, wątpię jednak bym kiedykolwiek miała okazję odwiedzić owe miejsca. Na nieco dalszej pozycji, acz wciąż wysokiej w moim rankingu miejsc do odwiedzenia jest Londyn, tu jednak nie mam żadnej konkretnej budowli, którą chciałabym zobaczyć, bowiem z pewnością zarówno Big Ben jak i muzeum madame Tussaud czy Tower Bridge to budowle, do których pospieszyłabym z wielką chęcią. Niemniej jednak będąc w Londynie chciałabym również mieć okazję porozmawiać z rodowitym anglikiem, bowiem taka okazja nie zdarza się zbyt często. Jak każda kobieta bardzo chętnie wybrałabym się również do romantycznego Paryża, niemniej jednak mimo wszystko zanim zobaczyłabym francuską wieżę Eiffla czy katedrę Notre Dame, wybrałabym się na bliski wschód, by móc stanąć oka w oko z Tadż Machal. Świątynia ta zainteresowała mnie dopiero po obejrzeniu skazanego na śmierć, niemniej jednak wydaje mi się, że jest to bardzo ciekawa budowla, która jest godna uwagi i pieniędzy wydanych na podróż. Jeśli chodzi z kolei o inne miejsca, które wydają mi się niezwykle ciekawe to zaliczyłabym do nich Sagrada Familię, czyli słynną barcelońską świątynię oraz grecki Panteon, który jest symbolem jednej z pierwszych cywilizacji. Jak pewnie wiele innych osób nie pogardziłabym również możliwością ujrzenia egipskich piramid, peruwiańskiego Machu Picchu, intrygującej świątyni szczurów czy też chińskiego Wielkiego Muru, niestety jednak jak na razie wszystkie moje podróże, jak większość z nas, mogę odbywać jedynie palcem po mapie. Polecamy: Interesują Cię domy? Sprawdź